Przejdź do treści

Dlaczego powstały Przygody Kyre?

Chcemy dawać dzieciom historie, które oswajają je z decyzjami, zmianą, współpracą i odpowiedzialnością. Takie, które zachęcają do pytania, samodzielnego myślenia i szukania własnych odpowiedzi.

Kyre nie zaczął się od pomysłu na serię książek.

Zaczął się od pytania, które coraz częściej wracało do mnie w dwóch zupełnie różnych miejscach – w pracy z zespołami technologicznymi i w domu, przy rozmowach z moim synem.

W pracy widziałam, jak wiele zależy od rzeczy, których trudno nauczyć się w szkole.
Od tego, czy potrafimy powiedzieć „nie wiem”.
Czy umiemy zmienić zdanie, kiedy pojawiają się nowe informacje.
Czy przed podjęciem decyzji sprawdzimy założenia.
Czy umiemy poprosić o pomoc, zamiast za wszelką cenę udowadniać, że damy sobie radę sami.

A potem patrzyłam na dzieci.

Na świat, w którym coraz wcześniej dostają telefon, dostęp do Internetu, pierwsze pieniądze i coraz więcej decyzji do podjęcia.
Świat, w którym obraz może nie być prawdziwy, wiadomość może próbować wywołać strach, a ktoś po drugiej stronie ekranu może bardzo świadomie wpływać na to, co pomyślą albo zrobią.

Pomyślałam wtedy, że nie przygotujemy dzieci na każdą sytuację, którą przyniesie im dorosłość.

Ale możemy zadbać, żeby nie weszły w nią z pustym ekwipunkiem.

I właśnie z tej myśli powstały „Przygody Kyre”.

Nie chciałam pisać książek, w których bohater na końcu rozdziału tłumaczy dziecku, czego powinno się nauczyć.

Chciałam stworzyć świat, w którym coś się wydarza.

Ktoś podejmuje złą decyzję. Ktoś daje się sprowokować. Ktoś zbyt szybko wierzy w to, co widzi. Ktoś ma świetny pomysł, który okazuje się kompletnie nietrafiony.

A potem bohaterowie muszą coś z tym zrobić. Czasem zmienić plan. Czasem przyznać się do błędu. Czasem stanąć po czyjejś stronie. Czasem zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, czy to, co wydawało się oczywiste, naprawdę takie jest.

W świecie Kyre technologia nie jest ani dobra, ani zła. Jest narzędziem.

Pieniądze nie są celem. Dają możliwość wyboru.

Współpraca nie oznacza, że wszyscy się ze sobą zgadzają.

A odwaga nie polega na tym, że człowiek się nie boi.

Dlatego w naszych historiach pojawiają się cyberbezpieczeństwo, manipulacja, oszczędzanie, praca zespołowa, energia, odpowiedzialność i podejmowanie decyzji. Nie jako osobne „tematy edukacyjne”. Są częścią świata, w którym żyją bohaterowie – tak jak są częścią świata, w którym dorastają dzieci.

I jest jeszcze jedna rzecz.

Nie chciałam, żeby przygoda kończyła się wraz z ostatnią stroną.

Dlatego powstają Kosmiczne Misje, spotkania, doświadczenia i zabawy dla dzieci.

Właśnie dlatego często powtarzam, że najważniejsze strony tych książek nigdy nie zostały wydrukowane. Powstają później, po lekturze.

po drugiej stronie KOSMICZNYCH Wrót

Z czasem zauważyłam też, że wiele pytań, które pojawiają się podczas tworzenia Kyre, zostaje ze mną znacznie dłużej niż sama scena w książce.

Czy dziecko powinno zawsze przestrzegać zasad?

Co właściwie znaczy przygotować je na przyszłość, której sami jeszcze nie znamy?

Czy zależy mi, żeby mój syn dużo czytał – czy raczej, żeby miał o czym myśleć, kiedy zamknie książkę?

Z takich pytań powstaje „Po drugiej stronie Wrót”.

To moje teksty o synu, technologii, decyzjach i sprawczości. Czasem zaczynają się od rozmowy z moim dzieckiem. Czasem od sytuacji, którą przeczytałam lub usłyszałam. Czasem od czegoś, co wydarzyło się podczas spotkania z dziećmi.

To mój osobisty zapis tego, czego chciałabym nauczyć syna – i czego sama nadal uczę się jako dorosła.

Po drugiej stronie wrót

Napisz do nas

Kyre mieszka za rzekami, za lasami, gdzie białe misie chodzą po drogach, więc będzie szybciej, jak wyślesz mu maila.